-
ark
niezła lafirynda :)
-
spiryt
Niezła
-
Stridingshadow
Ma końską szczenę i twarz płaską jak Mongoł (:
Swoją drogą zawsze zastanawia mnie, po co wciskają lafiryndy na okładki gier dla facetów, gdyby ktoś chciał oglądać sobie wirtualne lafiryndy, to kupiłby Playboy Mansion a nie, JA3 -
Len
Mnie również to zastanawia. Szczególnie, że te lafiryndy często nie mają nic wspólnego z grą. Idealnym przykładem są grafiki z Hired Guns: The Jagged Edge - pełno na nich półnagich kobiet, których w grze nie ma (ani nawet tych grafik).
No ale są ludzie, którzy decydują się na zakup tylko dlatego, że zobaczyli na okładce ładną kobitę - głodnemu chleb w głowie. -
Stridingshadow
Ale takiego kałmuka z mongolską gębą?
Swoją drogą rozwala mnie ta grafika, full Sci-Fi, AUG z jakimś dziwnym niby tłumikiem, opaska na udo i ramię z taśmy nabojowej, trzy Limonki przy pasie, spodnie camo, top camo (a gołego brzuszka ramion i gęby, świecących na 100m to już widać nie będzie?) i rozwiane włosy (na pewno będą czyste po kilkukrotnym czołganiu się w piachu i tygodniu bez mycia :P).Aż żal patrzeć. Lala z JA2 to było co innego. -
Len
To typowy chwyt marketingowy mający za zadanie zwrócić uwagę. W filmach czy reklamach pełno jest takich akcentów - kilku komandosów męczy się z wykonaniem zadania, po czym wkracza modelka w kąpielówkach i długich paznokciach, która ledwo złapała broń i pokazuje wszystkim jak to się robi.
-
Stridingshadow
Wiem że to chwyt marketingowy, jednak wolałbym jakiegoś zakapiora w zakurzonym mundurze i uzbrojonego po zęby.
-
Len
Chcieć to my sobie możemy, a twórcy i tak dadzą na okładkę gołą dupę tylko po to, żebyś spojrzał na ich grę, a nie tą obok :]
-
Stridingshadow
To po zastanowieniu już wolą gołą dupę kobiety, a nie zakapiora :P