Poradniki do serii Jagged Alliance 2 »

Taktyka walki w mieście

Taktyka walki w mieście


W Jagged Alliance 2 nie raz i nie dwa przyjdzie nam walczyć w terenie zabudowanym, czyli w mieście albo w jakiś magazynach, czy stróżówkach rozrzuconych po Arulco. Od walki w terenie otwartym starcia te różni praktycznie wszystko. Warto więc poznać podstawowe taktyki, czyli sposoby walki w terenie zabudowanym. Oczywiście bierzemy pod uwagę zarówno działanie dzienne jak i nocne.

Zajmowanie dachów...

Podstawową rzeczą jest jak najszybsze wejście na dach przynajmniej jednym najemnikiem. Zarówno w dzień, jak i w nocy, przy dużych budynkach i małych stanowi to ważny element większości z stosowanych przez większość graczy taktyk. Najlepiej, żeby był to ktoś z umiejętnością snajperstwo, gdyż taki żołnierz ma znacznie większe szanse na trafienie przeciwnika z dachu niż pozostali. Oczywiście nie jest powiedziane, że inni najemnicy się do tego nie nadają, bo w większości przypadków wystarczą wysokie umiejętności strzeleckie. Osobiście poleciłbym "Reapera" (um. snajperstwo), "Scope" oraz "Lynxa" (oboje 99 punktów umiejętności strzelania).

Wejście na dach jest dość ważne, gdyż najemnicy wcześniej mogą dostrzec nieprzyjaciela i, przede wszystkim, wrogowi stojącemu na ziemi trudniej trafić kogoś na dachu. Dodatkowym wsparciem dla snajpera jest pomoc kolegów znajdujących się na ziemi. Najlepiej ustawić ich albo po bokach budynku na którym mamy człowieka, lub schować za jakąś pobliską osłoną, na przykład ścianą innego domu czy kilkoma drzewami w ten sposób, by nadchodzący wróg dostawał się miedzy ostrzał z góry i dołu.


W samo południe w ciasnym mieście...

W wypadku gdy walczymy w dzień na małe odległości między poszczególnymi domami, a zza najbliższego rogu może wybiec przeciwnik najważniejsze jest, aby nie dać się zajść z tyłu, gdyż dla naszych podkomendnych może się to bardzo źle skończyć. Dlatego staramy się, aby nigdy wszyscy najemnicy nie patrzyli w jeden punkt. Dobrą metodą jest obchodzenie budynków z dwóch stron, a nie tylko z jednej, aby nie dać przeciwnikowi szansy przejścia za naszymi plecami i odstrzelenia naszym ludziom miejsca, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę... Kolejna rzecz na którą należy zwrócić uwagę to sposób poruszania się naszych najemników. Trzymamy ich głównie w pozycji przykucniętej, ewentualnie podczas silnego nieprzyjacielskiego ognia kładziemy ich na ziemi.

Poza tym warto pamiętać, że najemnik biegnący drogą to z reguły martwy najemnik, więc w związku z tym staramy trzymać się blisko ścian. Gdy przemieszczamy się między równoległymi domami prowadzimy ludzi dwójkami, po jednym przy każdym budynku. Dzięki temu każdy z nich jest z jednej strony osłonięty przez mur, a jednocześnie osłania kolegę w wypadku przeciwnika wychodzącego zza rogu (często widzi go jako pierwszy). Wyposażenie jakie powinni mieć najemnicy w takim wypadku głównie szybkostrzelna broń maszynowa. Na początku dobrze sprawdza się MAC-10 oraz Commando, jednak z czasem dajemy najemnikom do ręki broń bardziej uniwersalną jak na przykład H&K 21 czy FN-FAL. Często pomocne mogą okazać się granaty - zarówno zwykłe jak i dymne.


Kiedy jest ciasno i ciemno...

Walka nocą w gęstej zabudowie to mój ulubiony sposób ataku, dlatego miasta staram się zdobywać nocą, a nie za dnia. W takim wypadku możemy w pełni wykorzystać zalety starć na małe odległości, co jest stosunkowo przydatne, gdy nasi najemnicy mają broń o niewielkim zasięgu. Gdy wróg staje się widoczny, z reguły od razu znajduje się w polu rażenia. Taktyka niewiele różni się od tej podczas walki w dzień, jednak w nocy łatwiej podejść wroga i pozbyć się go po cichu. Podstawowym wyposażeniem najemnika w czasie nocnych potyczek jest oczywiście noktowizor lub gogle UV. O ile na początku idzie się jeszcze bez nich obejść, o tyle na dalszym etapie rozgrywki podczas spotkań z jednostkami elitarnymi taki sprzęt jest niezbędny. Poza tym w naszym oddziale powinien znaleźć się ktoś noszący ze sobą świece chemiczne. Często przydają się również zestawy do kamuflażu. W nocy możemy w pełni wykorzystać zalety celowników laserowych, które mają znacznie większy zasięg niż za dnia.

Możemy zdecydować się na błyskawiczny atak stawiając na siłę ognia i szybkie przemieszczanie podkomendnych. Wtedy na szeroką skalę wykorzystujemy broń automatyczną z dołączonymi celownikami laserowymi, których użycie w nocy daje naprawdę duży efekt. Najemnik posiadający umiejętności: nocne operacje i broń automatyczna to podczas takich potyczek prawdziwy skarb. Dzięki pierwszej w nocy zachowuje się jakby miał doświadczenie wyższe o jeden punkt (czyli jeśli ma 4 to przerywa ruch wroga jakby miał 5), a druga sprawia, że prowadzona przez niego seria jest bardziej celna. W całym A.I.M chyba tylko "Raven" posiada obie te specjalności, dlatego warto postarać się, aby nasz "IMPowiec" również miał obie. Nocą, z powodu ograniczonej widoczności, nasi najemnicy mogą sobie pozwolić na krótkie biegi (po biegu każemy przykucnąć), ponieważ szansa, że zobaczy nas przeciwnik jest znacznie mniejsza. Pamiętamy jednak, iż biegnący powinien być osłaniany przez kolegę. Atak z zaskoczenia jest niezwykle skuteczny, gdy uda nam się obejść wroga z kilku stron.

Inna, bardzo popularna metoda, to walka "po cichu", gdzie zamiast broni palnej używamy noży - najlepiej tych do rzucania. Niestety w ciasnym mieście co chwila napotykamy na oświetlone obszary, więc trudniej się ukryć niż w terenie otwartym. Dlatego do opisu tej taktyki przejdę w następnym akapicie...


Gdy do drzwi daleko... i to po ciemku trzeba trafić...

Niejednokrotnie będziemy zdobywać sektor, w którym jest np. jeden duży magazyn, lub kilka budynków, które dzieli większa odległość. Z reguły są to zabudowania strzeżone i ogrodzone płotem. Jeśli nie mamy na wyposażeniu nożyc do cięcie drutu trzeba wejść frontem (tak, znacznie kulturalniej niż robiąc dziurę w płocie...).

Najpierw zajmijmy się walką w nocy. Najlepiej zrobić to po cichu, a doskonale nadają się do tego Dimitri, "Blood" i "Shadow". Dwóch pierwszych ze względu na umiejętność rzucanie, a ostatni na świetne zdolności podchodzenia do wroga niezauważonym. Jeśli mamy do czynienia z terenem ogrodzonym warto najpierw pozbyć się strażników (gdybyś do Arulco wziął paszport to by Cię chociaż na lotnisko wpuścili, a tak musisz sobie torować drogę...). Z reguły przy bramie wjazdowej jest ich dwóch, więc podchodzimy do każdego jednym najemnikiem z nożami do rzucania. Gdy już jesteśmy na tyle blisko, że widzimy wroga, możemy w niego rzucić, wtedy zaczyna się zabawa. Jeśli nas nie zauważył, to zginie od jednego ostrza nie wiedząc nawet, co się stało.

Po przejściu przez kontrolę (czy ktoś Cię zatrzymał? Nie... więc teoretycznie możesz tam przebywać... ;), zbieramy noże, sprowadzamy w pobliże całą resztę oddziału (oni raczej nie powalczą, ale wsparcie się przyda) i idziemy dalej naszymi skrytobójcami. Dalsza walka polega na trzymaniu się jak najbardziej w cieniu i zabijaniu kolejnych wrogów w ten sam sposób jak strażników. Bron palną przyjdzie nam wyciągnąć dopiero w budynku, chyba że i tam uda nam się wziąć nieprzyjaciela od tyłu. Jeśli trafi się jakiś snajper staramy się podkraść pod sam budynek (jest ciemno, wiec nie jest to specjalnie trudne) i po prostu wejść do góry


"A po nocy przychodzi dzień..."

Rzucanie nożami niespecjalnie sprawdza się w dzień, gdyż tam przeciwnik z reguły zobaczy nas zanim do niego podejdziemy na odległość rzutu. Dlatego w takim wypadku stawiamy na broń o dużym zasięgu i celownikach optycznych. Na początku doskonale sprawdza się SKS, jednak z czasem zasięg jest niewystarczający, więc wypada naszym ludziom dać na przykład Dragunova, C7, Steyra czy FN-FALa. Tym razem strażników ściągamy z bezpiecznej odległości strzałem w głowę. Podchodząc do zabudowań ustawiamy ludzi w dość ciasną tyralierę, aby obejmować wzrokiem jak największy obszar.

Dzięki celownikom optycznym bez problemu trafiamy wrogów w głowę, co niewątpliwe nie skutkuje jej bólem, a raczej brakiem... Metoda znacznie szybsza niż poprzednia, więc dobra, gdy nie mamy ochoty bawić się w skradanie. Musimy jednak uważać na ewentualnych snajperów, gdyż oni widzą nas już z daleka, co może stanowić niemały problem. Dobrym sposobem jest trzymanie się za jakąś osłoną, na tyle daleko, aby zobaczył nas dopiero po podejściu blisko krawędzi - wtedy trafienie go nie powinno nastręczać trudności.


Najważniejsze elementy przedstawionych taktyk:

  • zawsze jak najszybciej zajmujemy najbliższy dach
  • w gęstej zabudowie poruszamy się tak, aby wróg nas nie zaszedł od tyłu
  • nocą na pierwszy ogień wysyłamy kogoś z umiejętnością operacji nocnych
  • zbieramy noże do rzucania, które można wykorzystać ponownie
  • pamiętamy, że biegnący środkiem drogi najemnik = martwy najemnik (zwłaszcza w dzień)
  • cały czas najemnicy osłaniają się nawzajem, albo są schowani za czymś
Autor: Popuś, 2 komentarze · 22370 czytań
Komentarze (2)
  • Avatar użytkownikabiernik master

    fajny poradnik
    ale ja zamiast zabijać nożami wolę wyłuskać strażników (zdolność:skradanie i (lub) nocne oparacje ew. gogle) zachodzić ich od tyłu i obezwładniąć a później kraść im broń

    druga uwaga.. można podzielić oddział na tych co sie skradają i mają tłumiki (min 2 max 3) i grupę uderzeniową z mocną bronią
    pierwsza grupa skrada sie po cichu na jednym końcu sektora i zmniejsza ilośc żołnierzy (kradnąc im broń:) a grupa uderzeniowa wybiera najlepsze miejsce na pułapkę (czyli głowna ulica z oświetlonym obszarem)
    efekt jest taki, że:
    1)jest więcej frajdy
    2)jest więcej broni
    3)jest więcej amunicji
    4)jest więcej dodatkowych statystyk
    5)wyrabiają się specjalizację ( tzn. grupa cicha rozwija się w kierunku siły oraz zręczności oraz zwinności, a grupa szturmowa poprawia celność)

    dodatkowy bonus jest taki, że wszyscy zbiegają się tam gdzie jest hałas i nie trzaba szukać pojedyńczych zołnierzy po zakamarkach planszy oraz można podkraść się od tyłu bo wszyscy patrzą w jednym kierunku mapy :D

    to tyle jako uzupełnienie
    ps to są akcje zaczepne
    do akcji obronnych trzeba dobrać inną taktykę w zależności od umiejętności wrogów
    pozdro

  • Avatar użytkownikarbk17

    W 1.13 są bronie o mega zasięgu, także wystarczy ustawić najemników i strzelać jak do kaczek, trafiają idealnie. Poza tym na poziomie "szalony" po podbiciu Drassen jest kontra wroga 100 żołnierzy, a w Medunie 146, da się ich pokonać 6 najemnikami, jak ktoś chcę to przyślę savy/screeny na dowód.




Nick: