Jagged Alliance 2 Wildfire »

Recenzja Jagged Alliance 2 Wildfire

Recenzja Jagged Alliance 2 Wildfire

Jagged Alliance 2: Wildfire

Recenzja


Po premierach Jagged Alliance 2 i Jagged Alliance 2,5 Unfinished Bussines fani serii rozpoczęli oczekiwanie na Jagged Alliance 3D. Jak się okazało na grę, a właściwie to gry trzeba będzie jeszcze nieco poczekać. W międzyczasie jednak światło dzienne ujrzała nowa cześć gry, w grudniu 2004 swoją premierę miał JA2 Wildfire.

Jak mówi sama nazwa, gra całkowicie nowa nie jest, można ją raczej nazwać oficjalną modyfikacją zwykłego JA2. Jako modyfikacja gra rozbudowana raczej nie jest, ale usuwa po części pewne problemy, które denerwowały nowych graczy i pokazuje, że seria nadal żyje.

Jeżeli ktoś spodziewał się poważnych zmian w fabule może o nich niestety zapomnieć, zmiany są, ale raczej tylko kosmetyczne. Jako agent CIA zostajemy wysłani do Arulco, małego państwa trzeciego świata, aby zlikwidować kartele narkotykowe, których obecność bardzo przeszkadza rządowi USA. Aby zlikwidować kartele musimy przywrócić w Arulco porządek – odsunąć od despotycznej władzy złą królową Deidrannę Cała akacja jest ściśle tajna a w razie niepowodzenia rząd USA wyprze się wszystkiego. Cel gry jest więc praktycznie taki sam jak kiedyś, dodatkowym celem jest jednak Kingpin - przedtem nie był on tak ważny. Teraz jego zabicie, co jest jednym z głównych celów, powoduje że część kraju jest skierowana przeciwko nam. Wyraźnie w górę poszedł poziom trudności.

Głównym elementem Wildfire, jak każdego Jagged zresztą, są najemnicy. Na początku gry dostajemy dosyć skromną sumę, którą możemy wydać na wykreowanie własnego alter ego oraz najęcie najemników z dwóch organizacji, z czego jedna z nich staje się dostępna dopiero w trzecim dniu gry. Bardzo ciekawa jest zgłasza ta pierwsza możliwość – za zaledwie 3.000$ możemy stworzyć własnego najemnika, na początku jest raczej przeciętniakiem, ale podczas gry wyszkoli się i zostanie prawdziwym zawodowcem. Oczywiście to czy scenariusz będzie wyglądał akurat tak zależy tylko od nas. A teraz coś o najemnikach z organizacji. Pierwsza z nich, A.I.M. posiada duży wybór i oferuje usługi wysokiej jakości, choć oczywiście za odpowiednio wysoką cenę. Druga organizacja to M.E.R.C., najemnicy, których możemy w niej wynająć są raczej słabi, ale i bardzo tani. Wybór pozostaje w rękach gracza, choć sam z doświadczeń zdobytych podczas gry mogę polecić ludzi z A.I.M.

Naszym głównym zajęciem podczas gry jest walka. Musimy nastawić się na niewielkie starcia tak na terenie miejskim jak i poza nim. O ile gra toczy się w czasie rzeczywistym to podczas walki mamy już system turowy. Rozwiązanie posprawdza się w grze tej doskonale. Zależnie od poziomu trudności spotkamy grupy liczące od kilku do kilkudziesięciu wrogów. Przy końcu gry oraz w trybie S-F dochodzą jeszcze dwa nowe zagrożenia do wyeliminowania, nie będę jednak pisał, aby nie psuć dobrej zabawy. Powiem tylko, że lepiej mieć przy sobie trochę ciężkiego sprzętu.

Skoro twórcy gry dali nam grogów to musieli dać i odpowiednie środki do ich eliminacji, tak też się stało. Sprzętu trochę jest, pistolety, karabinki, snajperki, kamizelki, noktowizory itp. ogólnie długo by wymieniać. Przed rozpoczęciem gry możemy wybrać czy chcemy aby do naszej dyspozycji oddano standardową ilość uzbrojenia czy pełen arsenał, który oferuje nam gra. Trzeba przyznać, że już standardowe wyposażenie w zupełności wystarcza. Broń oraz sprzęt występujące w grze nie są zmyślone, każdy przedmiot został skonstruowany tak, aby gra była jak najbardziej realistyczna. W porównaniu do JA2 zwiększyła się siła materiałów wybuchowych – teraz nie są one już bezużyteczne a wręcz przeciwnie. Usunięto niestety przedmioty i pary takie jak pręt i sprężyna, po części jest to plus, bo zwiększyła się realność gry. Podczas testowania polskiej wersji gry znalazłem jednak pewien błąd – karabin snajperki MSG90 przy użyciu amunicji HP jest najskuteczniejszą (100%) bronią w całej grze, co nie zgadza się z jej statystykami. Błąd ten daje posiadaczowi choćby jednego egzemplarzu tej snajperki ogromną przewagę nad przeciwnikiem.

Ten, kto grał już w JA2 poczuje się jak w domu – muzyka nie została zmieniona i dalej wyśmienicie pasuje do gry. Jest po prostu bardzo dobra i idealnie buduje klimat, to wszystko, co mogę o niej powiedzieć. Dźwięki zostały zmienione, ale to także plus. Odgłosy wystrzału są teraz wyraźniejsze i łatwiej rozpoznać, z jakiej broni strzelano. Gra została spolszczona kinowo, więc głosy postaci są w dobrej, bo oryginalnej, angielskiej wersji językowej. Jedynym minusem jest dziwny głos dowódcy rebeliantów – Miguela, choć da się to przeboleć.


Mapa główna Wildfire

W kwestii grafiki widać znaczną poprawę w stosunku do JA2. Nowi gracze praktycznie stracili powód do narzekań, ponieważ rozdzielczość gry podniesiono z 640x480 do 1024x768 pikseli. Zmiana taka spowodowała, że detale są dużo bardziej wyraźne a grafika nie kłuje w oczy. Dla starych wyjadaczy zmieniona rozdziałka może przez chwilę przeszkadzać, ale tak naprawdę trudno później wrócić do zwykłego Jagged Alliance.

Gra ma rozbudowany system planowania – Arulco zostało podzielone na sektory i przedstawione w formie odpowiedniej mapy. Widzimy na niej m.in. pozycję naszych i wrogich wojsk czy choćby miasta. Wchodząc do sektora wchodzimy do, jak można by to ująć, gry właściwej – to właśnie na ekranie taktycznym gry, bo tak to się zwie, spędzimy najwięcej czasu. Możemy tutaj kierować poszczególnymi najemnikami, walczyć czy też rozmawiać z napotkanymi osobami. Sektorów jest dużo, bo oprócz naziemnych są i podziemne (wielopoziomowe). Osoba grająca już kiedyś JA2 trafi na nowy teren – sektory zostały zrobione od nowa, co bardzo dobrze grze wyszło na zdrowie. Miasta nie są już całkowitymi dziurami, ale miastami z prawdziwego zdarzenia, dodatkowo część z nich została powiększona. Kolejnym dodatkiem są wieże strażnicze, budynki te potrafią wkurzyć niejednego Herkulesa, ponieważ są naprawdę dobrym punktem do prowadzenia ognia i ciężko je zdobyć.

Jak pisałem wcześniej, gra jest kinowo spolszczona. Polski wydawca gry, firma TopWare, postarał się, choć są pewne niedociągnięcia. Najistotniejsze to brak opisów kilku najemników MERC, zamiast tego mamy tylko napis „AAA”. Zastanawia także brak patcha do gry, który poprawiłby ten błąd oraz problem z karabinem MSG90, o którym pisałem wcześniej. Cena gry jest dosyć wysoka jak na nieco odświeżony produkt, bo wynosi 49zł ale niedawno można było nabyć ją w czasopiśmie Komputer Świat: Gry.

Podsumowując. Dla nowych graczy, Jagged Alliance 2 Wildfire będzie doskonałą propozycją – przy dosyć dobrej grafice wprowadza w świat najemników. Dla weteranów będzie niczym odgrzewany kotlet – niby dobra, ale za mało w niej zmian w stosunku do JA2 i osoba taka prędzej wybierze jakiegoś nieoficjalnego moda np. Wietnam SOG69’na JA2,5UB lub Urban Chaos dla JA2. Wybór pozostawiam wam drodzy czytelnicy.

Znacznie bardziej realistyczna walka Arulco tym razem jak prawdziwy kraj Większa rozdzielczość Zachowany klimat Jagged Alliance 2
Niedoróbki w polonizacji Problemy ze stabilnością gry Brak znacznych zmian w fabule Brak możliwości modyfikowania uzbrojenia
Autor: lukasamd, 11 komentarzy · 29860 czytań
Komentarze (11)
  • Avatar użytkownikazadra666

    Chyba lnajlepsza gra w jaką grałem kiedykolwiek .... ale te bugi w polskiej wersji .... no nic nawet błędy nie ujmują nic majestatowi Wildfire !!!!:D:p

  • Avatar użytkownikaKryst90

    Gra o niebo lepsza niż JA2,5 ale starego JA2 nie przebije NIC!!!B)

  • Avatar użytkownikaaro0n

    Ja2 bylo zdecydowanie lepsze. Aczkolwiek Wildfire dalej ma swoja grywalnosc. Jedynie mam watpliwosci codo poziomu, wydaje mi sie ze w 2 i 2,5 bylo trudniej. No i brakuje przezucania rozwoju najemnikow z poprzednich czesci tak jak to bylo w 2.5

  • Avatar użytkownikaizmaylov

    Mmm... Jedna z najlepszych gier, jakie było mi kiedykolwiek dane w łapy dostać. Nie ma żadnego porównania z poprzednimi częściami. Jeden drobiazg mnie boli - przez zwiększoną rozdzielczość nie mogę cieszyć się grą na moim starym, słabym laptopie ;( Niechby ktoś wyprodukował modyfikację pozwalającą na zmianę rozdzielczości, choćby i na 800x600...

  • Avatar użytkownikagosc

    A mi sie niepodoba, ze znerfili Magic`a :(

  • Avatar użytkownikagosc

    co do realizmu to kompletna bzdura: stary wyjadacz, który wystrzelał kilkaset wiader naboi nie potrafi trafić z pistoletu w cel oddalony od niego o jakieś 40-70m. Większość poborowych po pól roku służby lepiej by strzelało

  • Avatar użytkownikaLen

    Bo JA2 oddaje realizm połączony z przystępnością gry. Są strategie znacznie bardziej realistyczne... i nikt ich nie kupuje.

  • Avatar użytkownikagoscie

    gosc co ty wypisujesz. Przecitny pistolet ma max 50m skutecznego zasiegu a ty bys chcial zeby jak snajperka dzialal.

  • Avatar użytkownikaGość;)

    Super gra teraz na vin7 znowu do niej wróciłem bo CS i wiedzmin 2 nudzą :). Nie ma to jak Reaper Trevor Miguel Carlos Dimitri Ira i I.M.P ;p. Już zająłem Drassen i idę na alme ;D

  • Avatar użytkownikaGość

    Przydał by się trial :-!

  • Avatar użytkownikaZbiG

    Właśnie skończyłem, gra jest niepowtarzalna.




Nick: