Pomimo lobby graczy oraz przyciskania wręcz do muru twórców przeglądarkowej wersji JA2, przez wiele, wiele miesięcy deweloperzy nie puścili nawet pary z ust na temat przyszłości tej odsłony Jagged Alliance. Nagle ni stąd ni zowąd pojawił się obszerny komunikat ze strony autorów poruszający tę kwestię. Niestety raczej nikt się nie spodziewał aż takich złych wieści, wszyscy liczyli na program obfitujący w nowości techniczne, podwyższenie poziomów, nowe misje itd., a tutaj dostaliśmy rzecz zupełnie odwrotną.
Na wstępie żeby bardziej zrozumieć na czym rzecz polega, to najpierw słów kilka powiemy na temat tego co, do kogo należy. Otóż założycielem oraz twórcą gry JA Online było Gamigo, ta firma wykupiła licencję od właściciela marki, czyli BitComposer Games (znanego wszystkim z gry JA: Back in Action). Z kolei po jakimś czasie Gamigo zdecydowało, aby scedować rozwój gry na Cliffhanger Productions i to oni przez najdłuższy czas, aż do dzisiaj, zajmowali się jej całą ewolucją. Teraz z kolei ta ostatnia firma przekazała losy JA Online w ręce swojej, małej wewnętrznej grupie osób, które będą się nią zajmować tylko i wyłącznie jeśli znajdą wolny czas, w swoim wolnym czasie (sic!). Reasumując, na chwilę obecną prace nad JA Online praktycznie zostały wstrzymane, a wsparcie techniczne zniwelowano do naprawy błędów, jeśli takowe oczywiście w ogóle wystąpią.
Powyższa kwestia jest o tyle ważna, że Cliffhanger Productions przyznał się, że nie miał właściwie żadnej wolności produktu. Jak się okazało, musieli oni realizować odgórne dyspozycje, zgodnie z kontraktem i budżetem. Dopiero teraz nabiera sensu fakt, dlaczego nie mogli (a chcieli), wdrożyć aspekty (proponowane niejednokrotnie również przez samych graczy), które nie tylko że usprawniły by grę, ale również zwiększyły by dochód poszczególnych udziałowców, niestety należy przypuszczać, że nie było to zgodne z drogą, jaka została obrana przez jednostki nadrzędne.
Jak sam Cliffhanger Productions pisze (co możemy my oraz gracze i fani jak najbardziej potwierdzić), wykonali kawał fantastycznej roboty i tego nikt im nie odbierze, lecz pracy tej, nowych elementów, nowości technicznych oraz opcji usprawniających i poprawnie balansujących rozgrywkę, pozostał jeszcze ogrom, lecz na to już nie będziemy mogli liczyć. Finansowa oraz techniczna strona gry doszła do takiego punktu, w którym na dzień dzisiejszy stała się dla nich nieopłacalna, dlatego JA Online został zarzucony na rzecz ich aktualnych przyszłych projektów.
Nie zapomniano o kilku wręcz krytycznych sprawach, które pomimo zbiegu obecnych okoliczności powinny być załatwione i będą. Chodzi przede wszystkim o muzykę w grze, którą teraz w dowolnym momencie będziemy mogli wyłączyć na stałe, wskaźnik nad kursorem pokazujący odległość do przeciwnika oraz zniwelowanie przewagi, jaką dawał strój hitmana na arenie PvP. Na koniec dostaliśmy kilka ciepłych słów dotyczących współpracy pomiędzy nimi, a graczami, które jednak należy traktować jako pożegnanie Cliffhanger Productions z produkcją JA Online.
Many of you have supported us a long way and we want to thank each and every one of you. Without you, the decision would not have been as hard as it was and we would long since have given up trying. Thank you all for the wild and wonderful ride that is Jagged Alliance Online and we hope to see you all in our future titles, as well.
JA Online - oficjalne oświadczenie JA Online - dyskusja na forum

