Jagged Alliance 2 »

Historia A.I.M.

Historia AIM

Historia A.I.M.




Praktycznie każdy podczas gry w Jagged Alliance korzystał z usług najemników znajdujących się na utrzymaniu organizacji A.I.M. Ze względu na bardzo duży wybór ludzi o różnych możliwościach, specjalizacjach i oczywiście cenach, każdy dowódca może zatrudnić tutaj najlepiej odpowiadającą sobie grupę.

Jak jednak wielu ze wszystkich klientów A.I.M. zna dokładnie historię tej organizacji? Jeżeli nie wiesz nic o jej przeszłości, nadszedł czas, aby nadrobić te straty.




Wszystkie dostępne dowody, na początek A.I.M. wskazują rok 1991. W Montrealu, w podziemnym bunkrze doszło do spotkania trzech bardzo tajemniczych postaci, do dzisiaj są znane jedynie ich pseudonimy: porucznik Spice, pułkownik Mohanned oraz The White Asian. Znajdowali się oni w bardzo trudnej sytuacji – walczyli, ale nie mieli do dyspozycji odpowiednich środków, dzięki którym działania mogłyby zostać zakończone. Ich olbrzymi wysiłek w celu zakończenia kryzysu dał jednak skutki, po opłaceniu pewnych ludzi i zabezpieczeniu finansów przeznaczonych na akcję mogli zrealizować swoje cele.

Strona główna A.I.M.

Głównym ich celem było zaś utworzenie organizacji, w której osoby poszukujące sprawiedliwości mogły wynająć najemników, którzy mieli stanowić tą sprawiedliwość. Na początku istnienia agencja ochrzczona nazwą Międzynarodowego Stowarzyszenia Najemników była tak naprawdę płotką działająca wyłącznie w podziemiu, z bardzo ograniczonym zasobem ludzi oraz możliwości. Najemników w A.I.M. cechowało jednak coś innowacyjnego – zaadoptowali oni bazową organizację, jako swoje główne źródło dochodów i wcale nie zamierzali się z nią rozstawać. Ich zadaniem było zaś najczęściej angażowanie się w niewielkie prywatne konflikty, likwidacja konkretnych osób czy zniszczenie konkretnych celów.

Przełomem okazało się działanie najemników agencji w różnych operacjach wojskowych, najsłynniejszą jest zaś bez wątpienia sprawa wyspy Metavira. Na wyspie tej w wyniku prób atomowych z 1952 roku powstały drzewa z żywicą o niezwykłych właściwościach. Można z niej wytwarzać bardzo wiele leków nawet na rzadkie choroby. Dwójka uzdolnionych naukowców, która to odkryła chciała wykorzystać tą żywicę dla dobra ludzkości. Okazało się jednak, iż wyspa została zablokowana przez inną korporację, która nie chciała się dzielić cudownym lekiem, a przynajmniej nie za darmo. Wtedy zwrócono się do A.I.M.. W wyniku długotrwałych i krwawych walk wyspa została odbita, dzięki czemu powstała możliwość zabezpieczenia stałych dostaw medycznych dla najbardziej potrzebujących. Sukces ten pozwolił na uratowanie wielu tysięcy młodych istnień ludzkich.


Najemnicy w A.I.M.

Rok po zakończeniu działań na wyspie świat znowu stanął przed problemem monopolowym – korporacja DFK zawojowała przestworza swoją technologią satelitarną nie pozwalając na istnienie jakiejkolwiek konkurencji w tym zakresie. Po raz kolejny zwrócono się do A.I.M. Na czele grupy wysłanej przeciwko DFK stanął niejaki Gus Tarballs, operacja zakończyła się całkowitym sukcesem i korporacja została rzucona na kolana. W wyniku akcji Tarballs został już w A.I.M. na stałe zaś agencja została uznana w międzynarodowych kręgach i od tego czasu wiedzie na świcie prym. Dwie największe operacje udowodniły, iż prywatne, taktyczne działania na niewielką skalę mogą odegrać naprawdę kluczową rolę nawet w poważnych konfliktach pozwalając szybko je rozwiązać.

Oficjalne A.I.M. zostało założone w pięć lat po powstaniu w podziemiach, czyli w 1996 roku. Założyciele bardzo szybko uświadomili sobie potencjał projektu – patrząc się na historię ludzkości można łatwo zauważyć, iż opiera się ona na walce w takiej samej albo i większej mierze nić polityce. Konflikty istniały zawsze i raczej szybko się nie skończą, dlatego właśnie zadecydowano o wejściu spółki na giełdę. Na początku zwykłe udziały były oferowane po cenie 4.00 dolarów amerykańskich za akcję. Po pierwszym tygodniu Giełda Papierów Wartościowych na Wall Street zamknęła sprzedać już na poziomie 14.20 dolara za akcję. Wideorozmowa z najemnikiem Jak widać prognoza była trafna, co ważniejsze, od dłuższego czasu ciągle obserwuje się wzrost wartości o 7-8% na miesiąc.

W siedem lat po rozpoczęciu działalności płotkę można było już w pełni nazwać rekinem – obecnie w organizacji, która posiada swoje biura na każdym kontynencie pracuje ponad 200 osób, dzięki czemu klient zawsze i wszędzie może skorzystać z usług na najwyższym poziomie.

Należy tutaj również wspomnieć o konkurencji A.I.M.. Jej nazwa to M.E.R.C., zaś jej założycielem był niejaki Speck, były najemnik czołowej organizacji. Jak do tej pory M.E.R.C. nie udało się ani zagwarantować usług na takim poziomie jak A.I.M. a tym bardziej w znacznym stopniu przejąć rynku. Nie przewiduje się większych zmian tej sytuacji w najbliższym czasie.


Autor: lukasamd, Brak komentarzy · 31373 czytań
Komentarze (0)



Nick: